Z sesji

Debata nad raportem stanu gminy
Z sesji

Debata nad Raportem Stanu Gminy w praktyce

“Dobry raport o stanie gminy powinien być nie tylko rzetelny i zawierać dużą ilość informacji. Równie ważna jest forma raportu, która zainteresuje mieszkańców i będzie wolna od urzędowej nowomowy czy specjalistycznego żargonu. To nie może być jedynie zestawienie liczb i wskaźników. Potrzebne jest również pogłębione przedstawienie kilku najważniejszych osiągnięć i wyzwań, które zajmowały uwagę władz w minionym roku. Przy okazji można pochwalić się największymi sukcesami, ale też wskazać problemy i zarysować cele na kolejny rok.” To słowa z którymi jak najbardziej się zgadzam i takiego też raportu bym oczekiwał.

27/06/2019 | Włodzimierz Korza
Leszczyńska Karta Miejska
Nasze działania,Z sesji

Leszczyńska Karta Miejska – nici z udogodnień

Nasze wnioski, o których pisaliśmy trafiły na obrady sesji Rady. Wywiązała się całkiem ciekawa dyskusja, a zwłaszcza nad dwoma. Jeden dotyczył przywrócenia retransmisji obrad sesji Rady. Drugi dotyczył zwolnienia osób, które ukończyły 70 rok życia z posiadania Leszczyńskiej Karty Miejskiej korzystających z bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską. Do tych dwóch wniosków się odniosę, bo wywiązała się dyskusja, a i kilka nieścisłości się wkradło.

18/04/2019 | Bolesław Poślednik
Z sesji

V Sesja Rady Miasta – najciekawsze momenty

To była burzliwa rada. Nie ma się co dziwić, w końcu najważniejsza w tym roku. Na tej sesji uchwalono budżet. Ze względu na skład rady niespodzianek nie było i budżet uchwalono jak zaplanowano, czyli z dużym deficytem. Czas podsumować to ważne wydarzenie. Nie będę dublował anegdotki o Szwajcarach i obronie lokalnych przedsiębiorców, o wypowiedziach na temat MOSiR, czy konsekwencjach prawnych. Linki do tych artykułów znajdziesz poniżej.
W tym poście napisze, o czym (chyba) jeszcze nie mówiono.

14/02/2019 | Włodzimierz Korza
Z sesji

Obowiązek czy przestępstwo?

Powiedział mi publicznie w oczy, wcześniej ” bawiąc ” się telefonem. Bez mrugnięcia i zawahania. Było to co najmniej niesmaczne. Nawet dwa razy. Pierwszy raz, gdy nazwał mnie ” mieszkańcem Leszna” ( czyżby zbyt poważnie traktował RODO?), mimo że przez dwa lata zmuszeni byliśmy pracować razem. Przecież znamy się z imienia i nazwiska i nie tylko. Drugi raz, gdy w subtelny sposób ostrzegł mnie przed bliżej nie określonymi ” konsekwencjami prawnymi”. Już kiedyś coś takiego słyszałem z tych samych ust.

05/02/2019 | Bolesław Poślednik