Kto prawdę mówi, ten niepokój wszczyna"
Cyprian Kamil Norwid

Beata Kawka vs. Teatr Miejski w Lesznie – Proces KaFki

01/08/2019 Włodzimierz Korza

Przez ponad 2 godziny 3 osoby opowiadały o tej samej sytuacji i żadna z nich nijak nie potrafiła wykazać, ani wskazać konkretnych działań na szkodę Teatru Miejskiego w Lesznie, które popełniła  Beata Kawka. Tak jednym zdaniem można podsumować pierwszą rozprawę.

Zapewne sprawa trwałaby dłużej, jednak na sali zabrakło 3 osób – dyrektora Teatru Błażeja Baraniaka, prezydenta Łukasza Borowiaka i wiceprezydenta Piotra Jóźwiaka. Pełnomocnik Teatru nie potrafił wytłumaczyć dlaczego nie było Błażeja Baraniaka. Dyrektor do sądu po prostu nie przyszedł. Natomiast prezydent i wiceprezydent swoją nieobecność usprawiedliwili. Nieoficjalnie krążą pogłoski, że obaj panowie mają urlop.

Beata Kawka i jej wersja wydarzeń

Jako pierwsza swoją wersję wydarzeń przedstawiła Beata Kawka, z której wynikało, że dyrektor Teatru miał gotowe dwie wersje zakończenia współpracy. Pierwsza wersja to polubowne rozwiązanie umowy na warunkach Teatru. Druga to wypowiedzenie którego powodem jest utrata zaufania i działanie na szkodę teatru, bez konkretnych szczegółów jakie to działania i właśnie wokół tych działań toczył się cały proces. Kawka podjęła decyzję rezygnacji z pracy w teatrze w kwietniu 2018. Chciała odejść z końcem sezonu 2018. Proponowała Baraniakowi, że pożegna się z widzami w czerwcu 2018 i odejdzie za porozumieniem stron.  Przyczyną tej decyzji była stale pogarszająca się sytuacja w teatrze, awantury, obrażanie i upokarzanie  pracowników i artystów przez dyrektora Baraniaka, alkohol i wszechogarniający chaos, którego Beata Kawka  nie chciała dłużej firmować.

Radny Więckowiak murem za Kawką

Pierwszym świadkiem był radny Piotr Więckowiak. Z zeznań radnego jednoznacznie można wnioskować, że Beata Kawka nie działała na szkodę teatru, a wręcz przeciwnie, że ten teatr zbudowała. Niejednokrotnie podkreślał, że obecny stan teatru nie przypomina tego teatru jaki stworzyła już była dyrektor artystyczna  i to w negatywnym ujęciu. Twierdził, że obecnie teatr działa znacznie gorzej, a wizja Błażeja Baraniaka teatru bez Beaty Kawki nie sprawdziła się.

Przez pytania i odpowiedzi przewinął się temat nagród uznaniowych za działalność Beaty Kawki, które w  czasie jej pracy zostały przyznane przez dyrektora Baraniaka, opinie władz miasta, które jednoznacznie wskazują na to, że Beata Kawka wykonała swoją pracę znakomicie  i stworzyła coś w co wcześniej nikt nie wierzył.

Kolejnym ciekawym wątkiem jest fakt, że dyrektor był gotów zrezygnować ze swojej funkcji (tak wynikało z zeznań Piotra Więckowiaka), co jak wiemy nie nastąpiło. W tym samym czasie stawiał prezydentowi warunek: albo ona albo ja.

Pieniądze za poparcie w wyborach samorządowych

To kolejny wątek poruszony na rozprawie. Wątek ,który był poruszony w kampanii wyborczej przez prezydenta Łukasza Borowiaka. Otóż chodzi o zarzut w którym według oświadczenia jednego z pracowników teatru  Beata Kawka miała żądać 400 tyś zł dla siebie podwyżkę oraz więcej pieniędzy na teatr w zamian za poparcie w czasie wyborów. Beata Kawka uznała to za absurd, a ten wątek bardzo wyraźnie podniósł kolejny świadek czyli księgowy teatru.

Zeznania księgowego

Zeznania księgowego to z jednej strony bardzo dokładne cytaty, z drugiej strony luki pamięciowe potwierdzane hasłami “nie pamiętam” lub “nie przypominam sobie”.

Całe szczęście wątek 400 tyś za poparcie w kampanii księgowy pamiętał bardzo dobrze. Może dlatego, że wcześniej to spisał w formie oświadczenia/donosu i przekazał prezydentowi. Jak wiadomo, jak coś się zapisze to łatwiej zapamiętać. Widocznie w tej sytuacji tak było.

Tak, to księgowy jest autorem oświadczenia, sam się do tego przyznał. Najciekawsze są jednak okoliczności w jakich księgowy o 400 tysiącach się dowiedział. Otóż według zeznań słowa te Beata Kawka wypowiedziała w czasie… rozmowy kwalifikacyjnej, gdzie księgowy był osobą starającą się o pracę.  Księgowy zeznał też, że Beata Kawka tych 400 tysięcy nie chciała dla siebie, a  dla teatru.

No cóż, przychodzi facet starać się o pracę, prawdopodobnie pierwszy raz się na oczy widzą z Beata Kawką, a ta w swej wylewności zdradza swoje plany skorumpowania prezydenta. Jak dla mnie science-fiction.

Beata Kawka – jak ją zwolnić?

Ciekawym też jest fakt, że księgowy zatrudniony został 1 maja 2018, zeznał, że już od pierwszego dnia pracy wspólnie z dyrektorem Baraniakiem pracowali nad formą wypowiedzenia stosunku pracy Beacie Kawce. I wymyślili: utrata zaufania i działanie na szkodę teatru. Trzeba zaznaczyć, że w rozumieniu prawnym „szkoda” to szkoda materialna. Znamienne jest to, że na pytanie czy teatr poniósł konkretną materialną szkodę w wyniku działań Beaty Kawki, księgowy odpowiedział: nie.

Były jeszcze listy. Jedne w obronie Beaty Kawki inne w obronie dyrektora. Zarówno księgowy jak i radny Więckowiak zeznali, że takie listy były, że je widzieli i czytali. Z oświadczenia Beaty Kawki dowiadujemy się, że list w obronie dyrektora napisał sam księgowy i zbierał podpisy od pracowników sugerując, że podpisanie listu jest w ich interesie. Jaka jest prawda, o tym mam nadzieję dowiemy się w kolejnych sprawach.

Tyle już zostało powiedziane, tyle już napisałem a nadal nie wiemy jakie są te szkodliwe działania Beaty Kawki. Księgowy pod względem finansowym nie stwierdził nieprawidłowości. Finanse teatru według księgowego miały i mają się dobrze. Przynajmniej na tym polu mamy jasność i  wiemy, że działania Beaty Kawki nie miały negatywnego wpływu na finanse teatru.

Podsumowanie

Były nagrody, dobre oceny rady, krytyków, zadowolonych mieszkańców i aktorów. Finanse teatru były w jak najlepszym porządku. Nadal nie mamy przejawów szkodliwej działalności.Kobieta zwolniona z pracy, lecz nie wiadomo za co. Ot taki proces KaFki.

Cóż może gdybyśmy dziś usłyszeli zeznania nieobecnych, to może byśmy się dowiedzieli o tej rzekomej szkodliwej działalności. Niestety kluczowe osoby, które bezpośrednio uczestniczyły w procederze zwolnienia Beaty Kawki w samym procesie już nie uczestniczyły.

Prezydent jak i wiceprezydent jak wcześniej wspomniałem swą nieobecność usprawiedliwili urlopami. Wpisy na oficjalnym profilu prezydenta przynajmniej w części ta wersję potwierdzają.
W tym procesie „unik na urlop” stał się niejako trendem. Rok wcześniej pełnomocnik „przejął” sprawę a na kolejny dzień wnioskował o zmianę terminu ze względu na urlop. Teraz mamy sytuację podobną.  Proces się odwleka o kolejne miesiące a nieobecni zostali ponownie  zawezwani przez sędziego na 11 października. Szczęśliwie nie będzie to już okres wakacyjny, więc być może jesienią stawią się w sądzie…

Życie pokaże.

Czy Panowie byli na tym samym spotkaniu?

Czy Panowie byli na tym samym spotkaniu?

Opublikowany przez Twoje Moje Leszno – niezależnie o ważnych sprawach dla Leszna Środa, 31 lipca 2019

Piotr Więckowiak – zeznanie w Sądzie Pracy 30.07.2019

Zeznania Piotra Więckowiaka – proces Beata Kawka vs. Teatr Miejski, Sąd Pracy w Lesznie, 30.07.2019 r.

Opublikowany przez Telewizja Leszno Środa, 31 lipca 2019

Beata Kawka w Sądzie Pracy

Beata Kawka na procesie w Sądzie Pracy w Lesznie 30.07.2019 r.

Opublikowany przez Telewizja Leszno Wtorek, 30 lipca 2019

Zeznania Bartosza Mycki – proces Beata Kawka vs. Teatr Miejski, Sąd Pracy w Lesznie, 30.07.2019 r.

Zeznania Bartosza Mycki – proces Beata Kawka vs. Teatr Miejski, Sąd Pracy w Lesznie, 30.07.2019 r.

Opublikowany przez Telewizja Leszno Czwartek, 1 sierpnia 2019

X

Bezpłatna komunikacja w Lesznie- czy da się to zrobić?

Czy zamieszkałe w Lesznie dzieci powyżej 4-go roku życia i młodzież szkolna doczekają się wreszcie przywileju bezpłatnego korzystania z bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską podobnie, jak to jest w ponad 100 samorządach w kraju (w ponad połowie komunikacji miejskiej )?

Czytaj całość