Kto prawdę mówi, ten niepokój wszczyna"
Cyprian Kamil Norwid

Rewolucja śmieciowa KZGRL – co dalej?

01/02/2020
Komunalny Związku Gmin Regionu Leszczyńskiego – co dalej?
KZGRL tworzy obecnie 19 gmin, na obszarze którego mieszka około 250 000 mieszkańców. Niektóre gminy np. Wijewo, Pogorzela, Pępowo są oddalone od Leszna o ok. 45 – 50 km. Te same gminy, które są uczestnikami KZGRL są udziałowcami, współwłaścicielami Miejskiego Zakładu Oczyszczania sp. z o.o. oraz w zakładzie przerobu odpadów w Trzebani, a I zastępca Prezydenta Miasta Leszna p. Adam Mytych, odpłatnie pełniąc funkcję przewodniczącego Rady Nadzorczej MZO sp. z o.o. jest równocześnie wiceprzewodniczącym zarządu KZGRL. Tak po ludzku, da się to wszystko pogodzić, nie ma tutaj konfliktu interesów, czy jest to etyczne? Naszym zdaniem nie, gdyż zadania KZGRL i MZO są wobec siebie rozbieżne. A gdzie interes mieszkańców regionu KZGRL, w tym mieszkańców Leszna? Kto o niego dba?

Po wybudowaniu zakładu w Trzebani gmina Leszno i MZO poszukiwali dostawców odpadów, stąd gminy ościenne (ale i nie tylko) znalazły się jako udziałowcy w MZO, ale to były inne czasy i obowiązywały wtedy inne przepisy dot. gospodarki odpadami. Dziś te same gminy (oprócz gminy Włoszakowice) są też członkami KZGRL. Czy przypadkiem KZGRL nie jest dla wielu swoistą kulą u nogi i zbyt dużym tworem? Co prawda wyręcza gminy w zakresie gospodarki odpadami, ale czy na tym nie kończą się korzyści z istnienia KZGRL? Wypada zadać ponownie pytanie, co dobrego i korzystnego z istnienia KZGRL mają mieszkańcy regionu w stosunku do tego, gdyby KZGRL nie było, albo byłby jako działający na mniejszym regionie? Czy przypadkiem w tej sprawie nie do końca chodzi o interes mieszkańców, a być może np. los MZO i wysypiska w Trzebani? Nie tak dawno prezes MZO, p. Tomczak, wspominał o potrzebie rozbudowy wysypiska oraz budowy kompostownika gdzie koszty szacowano na ok. 40 mln zł (http://elka.pl/content/view/95346/80/). Czy czasami, mając powyższe na względzie, nie monopolizuje się rynku odbioru odpadów w rejonie działania KZGRL? Jak to jest (obowiązują przecież te same przepisy), że w kraju są gminy pobierające miesięcznie, za odbiór odpadów od mieszkańca, opłaty nawet 8 zł, duża ilość w przedziale 10 – 18 zł, a w naszym regionie obsługiwanym przez KZGRL – 24 zł z zastrzeżeniem, że może być drożej. Kolejna poszlaką, wskazującą na, być może, monopolizowanie rynku może być to, że właścicielami MZO sp. z o.o. jak i uczestnikami KZGRL są te same gminy. Przecież trudno wyobrazić sobie właściciela, który działa wbrew swojemu interesowi. W tej sytuacji, oczywiście naszym zdaniem należy rozważyć celowość istnienia KZGRL na tak dużym powierzchniowo regionie działania.

Dwie ciekawostki do oceny czytających tego newsa.
  • 1. Są osoby, które do dnia 31 stycznia br. nie otrzymały z KZGRL zawiadomienia o zmianie opłat za odbiór odpadów, które obowiązują od 1 stycznia br. (wymóg ustawowy), a uchwałę w tym względzie KZGRL podjął 16 października 2019r. – 3,5 miesiąca to za mało dla KZGRL, aby spełnić swój ustawowy obowiązek, przy terminie płatności do 15 stycznia br.
  • 2. KZGRL 16 października 2019r. ustalił jedną stawkę za odbiór odpadów tj. 24 zł miesięcznie/osoby bez względu na miejsce zamieszkania, czyli mieszkańca Osiecznej, Leszna, czy np. Pogorzeli, Pępowa, Wijewa oddalonych o około 45 – 50 km od zakładu przerobu odpadów w Trzebani. Wydaje się to co najmniej absurdalne. Pytamy się na jakiej merytorycznej podstawie?
Uważamy, że w tym przypadku nie ma sensownego, merytorycznego uzasadnienia i naszym zdaniem uchwała ta winna być zaskarżona (co być może się stanie), albo przeanalizowana przez RIO i UOKiK.
KZGRL podniósł (rzekomo chwilowo, bo może być drożej) stawkę za odbiór odpadów przeszło dwukrotnie, jednocześnie obniżając ilość odbiorów odpadów i narzucając nam wbrew Rozporządzeniu Ministra Środowiska odbiór odpadów biodegradowalnych wyłącznie w brązowych pojemnikach z napisem BIO, podczas gdy Minister dopuścił ich odbiór w workach, co z dobrym skutkiem czyni pobliski Śrem trzeci rok. Widać w tej decyzji „dbałość” o interes mieszkańców, którzy worki biodegradowalne, jak dla pozostałych frakcji, musieliby otrzymać od odbiorcy odpadów. Mało tego KZGRL w latach 2012 – 2018 „wypracował” nadwyżkę budżetową w kwocie przeszło 11,6 mln. zł wynikającą głównie z zawyżonej stawki, w stosunku do ponoszonych kosztów, w tym w roku 2017 – ok. 4,8 mln. zł i w roku 2018 – ok. 3,0 mln. zł, a środki te lokował na lokacie. Czy to było wobec mieszkańców w porządku? Osądźcie sami.

Z uwagi na to, że KZGRL unieważnił wcześniej ogłoszone przetargi, podpisał tylko do końca kwietnia br. właśnie z MZO – proszę sobie odpowiedzieć dlaczego z MZO – umowę na odbiór odpadów. W tej sytuacji, co wygląda tragikomicznie, KZGRL zmuszony będzie ogłosić czwarty przetarg na odbiór i przerób odpadów w swoim regionie działania. Liczymy, że SIWZ i projekt umowy pozwoli uczestniczyć w tym przetargu mniejszym firmom, a nie tylko np. MZO, jeśli chcemy mieć element konkurencji i niższe opłaty.
1. Trzeba, naszym zdaniem bezwzględnie, zwiększyć ilość sektorów ( jeden sektor nie może być mniejszy nić 10.000 mieszkańców). Do tej pory KZGRL wyznaczył uchwałą tylko 5 sektorów. Dlaczego tylko 5, a nie 10, czy 15? W samym Lesznie może być ich maksymalnie 6. Dajmy szansę mniejszym.
2. Należałoby zmniejszyć wymóg dodatkowego wyposażenia tzw. ” śmieciarek” – tylko minimalne, wymagane przepisami – nie wymyślajmy „cudawianków”, czyli warunków nie do spełnienia przez drobnych przedsiębiorców.
3. Ostatnia rzecz, która w prosty, niepodważalny sposób rozwiąże problem stawki w zależności od położenia gminy – zapisy w SIWZ mówiące o odpłatności za tzw. tonokm (tonokilometr) – jednostka stosowana w przewozach towarowych, mówiąca o przewożonej masie na określoną odległość, a nie jak do tej pory jedna, równa stawka, tylko dlatego, że ustalona przez KZGRL.

Myślimy, że pora poważnie potraktować istotny dla mieszkańców Leszna i okolic problem, który dotyczy ich osobiście, a nie skupiać się nad problemem MZO, który istnieje, o którym publicznie mówi prezes MZO p. Tomczak i o potrzebnych 40,0 mln. zł dla tej spółki. Ten problem, to problem m.in. p. Tomczaka i p. Adama Mytycha, a nie wprost KZGRL i mieszkańców gmin do niego należących.
X

100-lecie odzyskania Niepodległości – niezły początek

Zaprojektuj logo na “100-lecie odzyskania Niepodległości przez Leszno”. To coś dla mnie. Czuję się na siłach. Prowadzę firmę, która zajmuje się tym na co dzień, robiłem to nie raz. Co prawda nie jestem fanem konkursów, bo uważam, że jest to wyzyskiwanie i zwykła loteria, a mnie nie stać na tak drogie loterie. Wolę wykonywać zlecenia. Jednak w tym przypadku zrobię wyjątek, bo chodzi o Leszno. To będzie dobra zabawa, nawet jak nie wygram.

Czytaj całość