Kto prawdę mówi, ten niepokój wszczyna"
Cyprian Kamil Norwid

Komisja Skarg Wniosków i Petycji – radnym się nie chce?

15/04/2019 Bolesław Poślednik

Jako że złożyłem 2 wnioski, byłem obecny na obradach Komisji Skarg Wniosków i Petycji. To co zobaczyłem i usłyszałem wywarło na mnie właśnie takie wrażenie – radnym się nie chce. Nie dotyczy to oczywiście wszystkich, ale części radnych nie chce się przychodzić, a części radnych nie chce się… sikać. Ale od początku.

Kto był, kogo nie było i jak często…

Na Komisji Skarg Wniosków i Petycji, która odbyła się 10 kwietnia 2019 obecnych było zaledwie 4 członków z 7 osobowego składu czyli Hanna Kotomska, Adriana Machowiak, Stefania Ratajczak i Michał Skrzypczak. Nieobecni to Jacek Matecki, Barbara Mroczkowska i (chyba już się stało tradycją) Sławomir Mocek. Rozumiem że czasami termin może nie pasować, każdy z nas ma swoje obowiązki, zdrowie i życie prywatne. Natomiast była to 3 komisja na której byłem i po raz 3 nie miałem zaszczytu spotkać radnego Mocka.

Szalety miejskie – zbędny przybytek

Taką decyzję podjęli radni. Mój wniosek został odrzucony 3 głosami przeciw (Hanna Kotomska, Michał Skrzypczak, Stefania Ratajczak) i jednym głosem wstrzymującym (Adriana Machowiak).

Najwięcej do powiedzenia w tym temacie miała Radna Ratajczak. Stwierdziła, że chyba tylko ja mam taką potrzebę, bo do niej takie informacje nie dotarły. Jaki wniosek? Jeżeli Radna Ratajczak nie dostanie informacji, to znaczy że problem nie istnieje… Pozostała część głosująca chyba też nie „czuje” problemu załatwiania potrzeb fizjologicznych na mieście.
Szalet miejski w postaci słupa ogłoszeniowego to w mojej ocenie świetne rozwiązanie. Jako że reklamy na słupach kosztują, to i szalet by na siebie trochę zarobił. Kto wie, może po czasie by się nawet zwrócił? Szkoda…

Policja i Straż Miejska  jak kosmici?

Drugi mój wniosek dotyczył patroli pieszych policjantów i strażników miejskich. Obecni byli przedstawiciele tych dwóch służb i jak jeden mąż stwierdzili, że patrole piesze są i właściwie wszystko jest w porządku. Ja osobiście widzę więcej policjantów w samochodach niż na pieszo czy na rowerach, a zwłaszcza poza centrum miasta. Może z tymi służbami jest jak z kosmitami? Wiemy że są,  ale nikt ich nie widział…

W mojej ocenie piesze patrole, byłyby znacznie skuteczniejsze. Policjanci, czy strażnicy miejscy mogliby dotrzeć na podwórka, czy wąskie uliczki, gdzie samochodem dojechać się nie da. Z drugiej strony pieszego policjanta zawsze można zapytać o drogę, poprosić o pomoc, a sama ich obecność ma charakter prewencyjny. Wymiar społeczny takiego posunięcia jest nieoceniony.
Jestem ciekaw Waszego zdania na ten temat. Piszcie w komentarzach.

X
III Sesja Rady Miasta Leszna

III Sesja VIII kadencji. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem

Oglądając przebieg tej Sesji w internecie ze zdumienia przecierałem oczy.Z jednej strony radnych KO zadających wiele merytorycznych  wnikliwych i dociekliwych pytań, a z drugiej strony niezwykle zakłopotanych urzędników. 

Czytaj całość