Kto prawdę mówi, ten niepokój wszczyna"
Cyprian Kamil Norwid

Prezydent Łukasz Borowiak odpowiedział na petycję w sprawie Telewizji Leszno

16/03/2019 Włodzimierz Korza

Po 100 dniach oczekiwania jest odpowiedź. Prezydent Łukasz Borowiak 8 marca 2019 odpowiedział na petycję odnośnie przywrócenia emisji Sesji Rady przez Telewizję Leszno (petycja z dnia 27 listopada 2018 r). Zaskakujący jest nie tylko czas w jakim prezydent odpowiedział, ale też sama treść odpowiedzi na petycję.

Prezydent  nie widzi problemu

Jak wynika z odpowiedzi prezydent Łukasz Borowiak nie widzi problemu, żeby Telewizja Leszno relacjonowała Sesje Rady i nadal tworzyła “Kwadrans z Prezydentem”, lecz bezpłatnie. Decyzję tę  prezydent argumentuje 4 istotnymi przesłankami, ja odniosę się do pierwszej i drugiej.

Równość w traktowaniu mediów

Nie może tak być, że Telewizja Leszno jako jedyny przedstawiciel mediów dostaje wynagrodzenie za relacjonowanie Sesji Rady, a pozostałe media czynią to bezpłatnie. Tworzy to swoistą nierówność w traktowaniu mediów.  Tak twierdzi prezydent, co wynika z pisma.
Wydaje się to być zdrowe podejście. Tak jak napisałem w jednym z wcześniejszych artykułów: miasto powinno być źródłem informacji, a nie źródłem pieniędzy. Click To Tweet
Jednak jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Przede wszystkim transmisja Sesji Rady (jak to wskazał prezydent w piśmie) było zleceniem, nie relacjonowaniem, więc argument o równym traktowaniu mediów nie ma tu kompletnie nic do rzeczy.

Dziennikarze prasowi i radiowi uczestniczą w sesjach nieodpłatnie

To kolejny argument prezydenta. To prawda, robią to z własnej nieprzymuszonej woli. Szukają tematu, żeby mieć o czym pisać i mówić (i tak powinno być). To oni decydują co napiszą, ile czasu antenowego czy miejsca w gazecie na to poświęcą. Decydują również ile czasu będą przebywać na sesji (jeszcze się nie spotkałem, żeby w radiu była pełna  transmisja, albo w gazecie pełen przebieg z Sesji Rady).
To jest właśnie ta istotna różnica pomiędzy zleceniem, a nieodpłatnym uczestnictwem. Tak więc Telewizja Leszno nie otrzymywała pieniędzy za relacjonowanie, lecz za konkretne zlecenie, a to istotna różnica.

Zmieniło się prawo, zmienił się operator

To drugi argument. Prawo się zmieniło i nakłada obowiązek transmisji przebiegu Sesji Rady w internecie. Leszno robiło to już od dwóch lat.  Decyzję o zmianie operatora prezydent argumentuje wyżej wspomnianą równością oraz wymogami prawnymi.
Ustawa o której mowa (Art 20 ust 1b ustawy o samorządzie gminnym) nie reguluje sposobu transmisji i wymogów technicznych, liczby kamer czy operatorów. Tak naprawdę wystarczy kamera przy suficie, czy na stole i wymogi ustawy są spełnione.
Wpisując w wyszukiwarkę  YoutTube  “transmisja sesji rady” już na pierwszej stronie widać, że inne samorządy korzystają z tych najprostszych rozwiązań. Tak więc argument wyboru operatora poprzez wymóg ustawy jest nietrafiony, a sama decyzja o wyborze operatora zbędna.

Spełniamy oczekiwania ustawodawcy, ale nie obywateli

Gdyby przy wyborze sposobu transmisji  kierować  się argumentami które mają na względzie obywatela, to wybór zapewne byłby inny.
Już wcześniej wspominałem, że Telewizja Leszno może nadawać w sieci kablowej, docierać do ludzi starszych, którzy nie korzystają z internetu. Obecny operator takiej możliwości nie ma.
Taką oto decyzją spełniamy wymóg ustawy i to na wyrost drastycznie tnąc zasięgi. Płacimy tyle samo (mniej więcej), ale docieramy do mniejszej ilości osób. Gdzie tu logika?

Cała treść petycji, oraz odpowiedź jest dostępna pod adresem:  http://bip.leszno.pl/artykul/34/5084/petycja-or-a-152-9-2018

X
Szymon Hołownia

Inspirujące spotkanie z Szymonem Hołownią

“Pamiętaj, że to co napiszesz o innym człowieku, może przeczytać jego dziecko”.
Te słowa najbardziej zapadły mi w pamięć. Wypowiedział je Szymon Hołownia w czasie spotkania traktującego o mowie nienawiści w Gostyniu. Byliśmy tam. Ja i Bolesław. Sala pełna. Każdy przyszedł z własnej nieprzymuszonej woli.

Czytaj całość