14/02/2019

V Sesja Rady Miasta – najciekawsze momenty

To była burzliwa rada. Nie ma się co dziwić, w końcu najważniejsza w tym roku. Na tej sesji uchwalono budżet. Ze względu na skład rady niespodzianek nie było i budżet uchwalono jak zaplanowano, czyli z dużym deficytem. Czas podsumować to ważne wydarzenie. Nie będę dublował anegdotki o Szwajcarach i obronie lokalnych przedsiębiorców, o wypowiedziach na temat MOSiR, czy konsekwencjach prawnych. Linki do tych artykułów znajdziesz poniżej.
W tym poście napisze, o czym (chyba) jeszcze nie mówiono.

Mikołajczak vs. Borowiak

Radny Mikołajczak zabrał głos i przytoczył kilka przykładów (w opinii jego i radnych KO ) złego zarządzania miastem. Odniósł się do biblioteki ratuszowej wskazując, że jest jedynie kosztem dla miasta, a konkurencją dla przedsiębiorców. Trudno się nie zgodzić , ponieważ jak radny trafnie zauważył  nikt nie wynajmuje tej powierzchni gdzie jest biblioteka, miasto utrzymuje samo dodatkowo ponosząc koszty pracowników i bieżącej obsługi. Co do konkurencji, to chyba nic nie trzeba pisać. Sprawa jest jasna.

Drugi temat  to spółka Lotnisko Leszno i sensowność jej bytu. Znów trudno się nie zgodzić. Znów radny trafnie zauważył, że miasto dysponuje wystarczającymi zasobami, żeby sprawnie lotniskiem zarządzać nie powołując kolejnego kosztownego podmiotu i nie inwestując w niego “na dzień dobry” prawie 500 tyś złotych.
Sprawa lotniska rozpoczęła kolejny ciekawy temat, czyli przedstawienie planu biznesowego przed tworzeniem kolejnych podmiotów. Dobrze jest wiedzieć ile podmiot ma kosztować i chociaż oszacować czy przyniesie zyski czy straty. Na tą chwilę się tego nie robi, a szkoda.

Odpowiedź prezydenta była krótka i zwięzła. Na początku ocenił wystąpienie radnego jako mało merytoryczne. W sprawie biblioteki dowiedzieliśmy się że pierwszy operator nie wytrzymał konkurencji i nie było chętnych na podnajem. Wypowiedź ta potwierdza, że zjawisko konkurencyjności występuje, więc wychodząc naprzeciw potrzebom lokalnych przedsiębiorców  tworzy się konkurencyjny lokal.

Natomiast w sprawie lotniska dowiedzieliśmy się, że chodzi o rozwój. Rozwój lotniska, infrastruktury. To sygnał, że inwestycja nie skończy się na wspomnianych 500 tysiącach złotych. Natomiast o tym czy Leszno ma samodzielne zasoby i czy to jest dobra czy zła propozycja już się nie dowiedzieliśmy. Prezydent nie ustosunkował się do propozycji przekładania biznesplanów kolejnych spółek.

Czy było merytorycznie?

Z ust radnego usłyszeliśmy co nie działa i w jakim kierunku powinny podążać działania. Punkt! Usłyszeliśmy też na przykładzie lotniska jak można chociaż spróbować zaoszczędzić. Punkt!

Z ust prezydenta usłyszeliśmy praktycznie niewiele.  Ja osobiście nie wyciągnąłem nic, co by budowało realny obraz przyszłości, obraz Leszna i efekty zamierzonych inwestycji. Nie wiemy jak ma zamiar funkcjonować lotnisko, ile to będzie kosztować i jaki jest planowany zwrot z inwestycji. O bibliotece wiemy tyle, że jeszcze trzeba dorzucić kilkanaście tysięcy ( wg projektu budżetu ) i nadal możemy utrzymywać ten obiekt. Natomiast jak to się przełoży na przyszłość tego już nie wiemy.

Jak dla mnie 2:0 dla radnego Mikołajczaka, a czyja wypowiedź była bardziej merytoryczna pozostawiam Twojej ocenie.

Solo Sławomir Mocek

Nie będę się posługiwał wyliczeniami, słupkami…

“Jako przewodniczący PL 18 w imieniu radnych oczywiście poprzemy ten budżet, który jest proinwestycyjny, który wcześniej przedstawił prezydent. Nie będę się posługiwał wyliczeniami, słupkami… budżet miasta jest uszyty na miarę potrzeb. 100 milionów niestety trzeba było ściąć…” to cytat wypowiedzi radnego Sławomira Mocka.
Szkoda, że radny nie chce się posługiwać wyliczeniami i słupkami, bo taka jest istota budżetu. Liczby nie kłamią i są nieugięte. Nie kwestionuję, że budżet został uszyty na miarę potrzeb. Osobiście bym wolał, żeby był uszyty na miarę możliwości…

Nie będę się posługiwał wyliczeniami, słupkami… budżet miasta jest uszyty na miarę potrzeb. - szkoda, że nie na miarę możliwości Click To Tweet

Borowiak vs. Poślednik

Bolesław Poślednik zabrał głos w czasie rady. Jednym z tematów było według Bolesława  zbyt duże zatrudnienie w Urzędzie Miasta. Jako były dyrektor MZK podał przykład redukcji zatrudnienia o 30%, co skutkowało wzrostem płac dla pozostałych pracowników i wzrostem produktywności o 60%. To twarde liczby, które obrazują czy dany ruch miał sens i czy przyniósł oczekiwany efekt, czy odwrotny do oczekiwanego.

Prezydent odpowiedział. Odpowiedział, że było to trudne, ale podniósł płace w Urzędzie Miasta. Nic o wzroście zatrudnienia, nic o wynikach i skuteczności tych działań. Nie wiemy, czy to był dobry ruch, czy nie. Trudno jednoznacznie stwierdzić.

Zatrudnienie w UM  porównywaliśmy z Ostrowem Wielkopolskim. Argumentem prezydenta na błędne porównanie był fakt, że Leszno jest miastem na prawach powiatu, co poniekąd jest prawdą. Są zadania, które realizuje Leszno, a nie realizuje Ostrów.

Natomiast są zadania wspólne gdzie widać różnice w zatrudnieniu i to nie tylko w Lesznie i Ostrowie.
Do tego tematu wrócimy, jak tylko otrzymamy odpowiedzi na temat zatrudnienia z innych miast powiatowych o podobnej wielkości i liczebności.

Poślednik vs. Jóźwiak

Chciałem być uszczypliwy, ale chyba mi nie wyszło

Wypowiedź Bolesława niejako wywołała do odpowiedzi II wiceprezydenta Jóźwiaka, ponieważ dotyczyła obszarów za które jest odpowiedzialny właśnie pan Jóźwiak.

Nie usłyszeliśmy nic na obronę takiego stanu zatrudnienia. Jedyne czego się dowiedzieliśmy, to to że Bolesław jako dyrektor MZK również korzystał z wicedyrektora i jak to określił pan Jóźwiak “wtedy był potrzebny”.
Bolesław szybko wyjaśnił, że jak obejmował stanowisko to wicedyrektor już był, a jego obecność była jak najbardziej uzasadniona, ponieważ nie było jednego stanowiska kierowniczego. Czyli jedna osoba zamiast dwóch.

Dyskusja zakończyła się znów niezbyt merytoryczną ale jakże prawdziwą odpowiedzią pana Jóźwiaka  “Chciałem być uszczypliwy, ale chyba mi nie wyszło”.

Chciałem być uszczypliwy, ale chyba mi nie wyszło - wiceprezydent Jóźwiak do mieszkańca Leszna Click To Tweet

Co wyciągnąłem z tej sesji?

To co napisałem, to tylko fragmenty w mojej ocenie najistotniejsze. Zachęcam do obejrzenia dyskusji nad budżetem i własnych wniosków. Ja niestety jestem zniesmaczony, ponieważ wypowiedzi w dużej mierze to były „przytyki” lub przechwałki w stylu „co zrobiliśmy”. Bardzo się cieszę że „robimy” i należy to robić,  ale czasami trzeba porozmawiać o skutkach i kolejności tych działań, o planach na przyszłość i jakie to będzie rodziło konsekwencje. Tego niestety zabrakło. Zabrakło też wyjaśnień  konkretnych wątpliwości jakie mieli radni opozycji. Dyskusja minęła budżet uchwalony, a my nie wiemy nic więcej…

Pozostałe artykuły odnoszące się do sesji:

Ataki, konkurencja i wolny rynek

Obowiązek czy przestępstwo?

Nie otrzymaliśmy zgody, a szkoda…

 



Chcesz być na bieżąco z informacjami i uczestniczyć w ciekawych dyskusjach? Zapraszam do naszej grupy

Natomiast, jeżeli uważasz, ze to co robimy jest słuszne, to możesz nam pomóc i stać się częścią tego projektu wspierając nas na https://patronite.pl/twojemojeleszno

Autor:

Włodzimierz Korza

Od urodzenia mieszkam w Lesznie i mam nadzieję, że tu spędzę resztę swojego życia. Chcę, żeby Leszno było jednym z takich miast, w którym mamy szeroką i jednolitą ofertę rozwoju, a mieszkańcy innych miejscowości chcieli mieszkać Lesznie. Jestem pewny że można to zrobić i taki mam cel.